Zuchy, harcerze i instruktorzy Szczepu 423 spędziły bardzo udanie ferie na Zimowisku w "Rozbarczance". Mila, rodzinna atmosfera stworzona przez Gospodarzy p.Dorotę i p>Stefana, wspaniała, domowa kuchnia i wypieki p.Danusi i p.Marii to dom, do którego chętnie wracaliśmy po szaleństwach na śniegu - narty, sanki, śnieżne bitwy i rzeźby. Nie było problemu z przechowywaniem sprzętu, suszeniem rzeczy na kaloryferach i przy kominku. Korzystaliśmy z sali TV, świetlicy i siłowni ze stołem pingpongowym (choć w tym ostatnim pomieszczeniu było bardzo zimno). Mogę polecić pobyt wszystkim opiekunom zorganizowanych grup takich, jak nasza (30 osób). Dobry punkt do wyjść na spacery, niedaleko do centrum, tylko na narty trzeba było dojeżdżać.
423 / 2012-02-07 9:56
Pokoje ok, w pensjonacie czystko i przyjemnie. W rzeczywistości wygląda to lepiej niż na zdjęciach. Ogromny plus za pyszne jedzenie, w prawdzie porcje bardzo wyliczone ale jak się poprosi można dostać troszke więcej. Kolejnym dużym plusem jest iż w jadalni stoi "barek" z czajnikiem, kawą i herbatą i można sobie swobodnie z tego korzystać. Spory taras, możliwość zrobienia grila na nim. Obsługa z reguły miła choć momentami wszyscy mieli wrażenia iż są w pensjonacie wrogami a nie gośćmi. Jednak obsługa jest tolerancyjna i nie robi problemów. Na stronie jest napisane iż w pensjonat posiada siłownie oraz stół do ping ponga. Niestety jak zapytaliśmy obsługe czy możemy z niego skorzystać odpowiedziano nam iż w pensjowanie nie ma stołu... A potem okazało się że znaleźliśmy pomieszczenie ze stołem i "siłownie" gdzie były bieżnia i rower, jednak nie ma tam dostępu. Ogólnie ok choć ja bym więcej nie wrócił. Motywuje to faktem iż czułem się jak bym był traktowany "jednorazowo". Przyjachał, ok niech siedzi i nie marudzi bo pewnie to pierwszy i ostatni raz...
kukisss / 2012-01-03 23:23
aa i jeszcze jedno nie daleko pensjonatu płynie mała rzeczka polecam, żebyście tam poszli. Koło pensjonatu jest siłownia, można graćw pink-ponga, a za ulicą jest spa. Polecam i nie czepiajcie się tego pensjonatu jest poprostu zarąbisty.
Magda- z Głogowa / 2011-01-30 17:37
Witam, ja bym na kolonii w tym właśnie pensjonacie (2010), jedzenie było bardzo dobre, ale niekiedy zdarzało się, ze była np. ryba za którą nie przepadam. Sala z telewizorem była super zawsze robiliśmy tam dyskoteki.A co do pokoji to też nie było tak najgorzej, fakt troszeczke nie zadbane ale dało sie wytrzymać 2 tygodnie. Mi się bardzo podobało w Rozbarczance z chęcia pojechałabym tam jeszcze raz by przeżyć takie miłe i śmieszne chwile.
Magda- z Głogowa / 2011-01-30 17:33
Ja spędziłam tam najpiękniejsze trzy miesiące swojego życia.Poznałam cudownych ciepłych ludzi Ja poznanianka czułam się tam jak w domu.Pozdrawiam gorąco Bożena
Bożena / 2010-12-13 9:27
Mam jedno pytabko widze ze wszyscy pisza ze fajnie fajnie .. itp, itd . ! Ktore sa najlepsze i najladniejsze pokoi prosze o kontakt wiecej szczegolow pod nr 15805194
Dagmara Głogów / 2010-06-10 9:16
a my bendziemy 2 tygodnie
dorota / 2010-05-14 16:31
Spędziłam w Rozbarczance kilka dni. Przyznaję jedzonko bardzo dobre, domowe, atmosfera spokojna rodzinna. Warunki takie sobie jak na 21wiek, przydałby się remont!!!
Agnes / 2009-09-12 12:40
Spędziliśmy w Rozbarczance 5 dni Sylwester ,mimo obietnic okazał się niezorganizowany sprzęt grający pamięta czasy PRL (nie było ogniska ani kuligu).W pokojach wilgoć studio pokój 32 i 33 okazał się klitą z niewygodnymi leżankami...W pensjonacie przydał by się remont! Jedno trzeba przyznać mają smaczne jedzonko.pozdrawiamy Karolinkę i Darka z pięterka niżej:)
Re / 2009-01-04 16:23
dziwie sie wam "szczeniaki" ze sie wogole odwazacie pisac, nie znajac przynajmniej ortografi,o kulturze nie wspomne !!!
moze by tak zaczac od siebie poprawianie SWIATA !!
Mnie sie wczasy w Rozbarczance podobaly i chetnie tam znow pojade, a wam polecam wlasne swojskie bagienko ,mniam-mniam.